Zapewne wielu kierowcom wpadł kiedyś do głowy pomysł umycia zabrudzonego silnika za pomocą wody i detergentu na myjni albo na własnym podwórku. Zresztą, niektórzy kierowcy nie poprzestają na myśleniu i swoje pomysły realizują bez baczenia na konsekwencje. Właściciel pojazdu, który skrupulatnie myje silnik przy użyciu myjki ciśnieniowej, to wbrew pozorom wcale nie jest tak rzadki widok, jak mogłoby się wydawać. Oczywiście, chęć zadbania o swój samochód i jego czystość jest godna pochwały, a nawet naśladowania, ale samodzielne mycie silnika niestety budzi zastrzeżenia.

silnik

Czy mycie silnika na myjni samoobsługowej jest dozwolone?

Na to pytanie musimy odpowiedzieć zdecydowanym nie. Większość myjni samoobsługowych nie zezwala na samodzielne mycie silnika przy użyciu ich sprzętu. Zazwyczaj odpowiednia informacja o tym znajduje się w regulaminie myjni. Myjnie mają ku temu bardzo istotne powody, chodzi m.in. o unikalnie odpowiedzialności za nieprzemyślanie działania klientów.

Nietrudno wyobrazić sobie sytuację, w której niezorientowany kierowca po umyciu silnika wodą z aktywną pianą pod ciśnieniem, z zaskoczeniem stwierdza, że po takim zabiegu coś nie działa, lub jego pojazd zaczął mieć problemy z elektryką.

Nie tylko myjnie odradzają samodzielnego mycia silników. Każdy mechanik zapytany o to, czy na myjni samoobsługowej można umyć silnik, najpewniej również odpowie, że w żadnym wypadku. Podobne zdanie będzie mieć każda osoba, która na motoryzacji i elektronice zna się choć trochę.

W takim razie myć, czy nie myć oto jest pytanie

Jak już wspominaliśmy, mycie silnika na myjni bezdotykowej bez odpowiedniego zabezpieczenia wrażliwych na wilgoć elementów nie jest dobrym pomysłem. Powodów jest wiele, ale kluczowe z nich to:

  • Możliwość uszkodzenia kluczowych elementów sterujących elektronikom samochodu. Pod maską samochodu znajduje się mnóstwo wszelkiego rodzaju czujników i przekaźników, które są połączone przewodami i magistralami elektronicznymi. Przesyłanie komunikatów jest możliwe dzięki zastosowaniu wtyczek i gniazd, które oczywiście zapewniają pewien poziom odporności na wilgoć i brud, ale nie są odporne na bezpośrednie traktowanie wodą pod ciśnieniem. Pisząc bardziej obrazowo, można to ująć tak: „umycie” tych elementów przyniesie podobny efekt, co wystawienie na działanie wody jakiekolwiek innego sprzętu elektrycznego.

 

  • Detergenty do mycia karoserii mają zgubny wpływ na elementy gumowe znajdujące się pod maską. Warto pamiętać, że stosowana na myjni chemia może wpłynąć negatywnie na istotne dla działania silnika elementy gumowe, takie jak: paski klinowe, czy przewody.

 

  • Możliwość dostania się wody do filtra powietrza. Kolejnym istotnym zagrożeniem wynikającym z mycia silnika na myjni samoobsługowej jest możliwość dostania się wody do samego silnika poprzez filtr powietrza. A to z kolei do konieczności wykonania kapitalnego remontu jednostki napędowej.

 

  • Reakcja gorącego silnika i podzespołów na kontakt ze znacznie zimniejszą wodą. Warto również mieć na uwadze, że zazwyczaj kierowcy nie czekają z myciem auta do momentu aż silnik wystygnie po wjechaniu na myjnie. W przypadku mycia karoserii temperatura silnika nie ma większego znaczenia, bo i tak nie jest on wystawiany na działanie wody. Inaczej sytuacja ma się, gdy aplikujemy wodę bezpośrednio na rozgrzaną niemal do czerwoności turbinę, kolektor wydechowy, jak i sam blok silnika z pozostałym osprzętem. W momencie zetknięcia zimnej wody z gorącymi podzespołami może dojść do ich popękania.

 

  • Względy ekologiczne. Dodatkowym argumentem przeciw myciu silnika na myjni samoobsługowej jest troska o środowisko. Na silniku mogą znajdować się wycieki i zabrudzenia z olejów i smarów, które stwarzają zagrożenie dla ekosystemu. Tego rodzaju substancje po wydostaniu się spod maski samochodu powinny być odpowiednio zutylizowane.

Odpowiadając zatem krótko na pytanie, czy można myć silnik na myjni, mówimy stanowczo nie. Nie dość, że myjąc silnik wodą, narażamy siebie, swoje auto i swój portfel, to do tego działamy na niekorzyść środowiska.

Gdzie bezpiecznie i legalnie można umyć silnik

Co jednak zrobić w sytuacji, gdy chcemy, aby nasze auto lśniło również pod maską lub po prostu zaistnieje potrzeba umycia silnika? Opcji jest kilka:

  • Warsztat samochodowy. Najpopularniejszą i najbardziej oczywistą opcją jest wizyta w warsztacie samochodowym. Mechanicy często posiadają odpowiedni sprzęt i wiedzę niezbędną do poprawnego wyczyszczenia silnika.

 

  • Samodzielne mycie. Tu nawet posiadając wystarczającą wiedzę techniczną ze względu na konieczność zabezpieczenia wielu elementów oraz powinność odprowadzenia ścieków, a następnie przekazania ich do punktu utylizacyjnego odradzamy tę możliwość.

 

  • Centra detalingu. Tego typu miejsca okazują się wyjątkowo pomocne również jeśli chodzi o czystość elementów pod maską.

 

  • Myjnie, które oferują mycie silnika. Nie zawsze trzeba jechać do specjalnego punktu, bo niektóre myjnie samochodowe oferują również profesjonalną usługę czyszczenia silnika.

 

Podsumowując, mycie silnika na myjni bezdotykowej zdecydowanie odradzamy. Jednostka napędowa i jej osprzęt to najdroższe elementy auta, dlatego nie warto oszczędzać na takiej usłudze. Warto natomiast korzystać z ofert specjalistycznych punktów, które zrobią to bez szkody dla naszego pojazdu i środowiska.